Odwiedza nas 33 gości oraz 0 użytkowników.

Brak grafik

Dzień Wędliniarza

Radomyśl Wielki podczas Podkarpackiego Dnia Wędliniarza promował regionalne, tradycyjne wyroby mięsne. - To z pewnością była udana impreza – mówili uczestnicy tegorocznego Podkarpackiego Dnia Wędliniarza w Radomyślu Wielkim. Stwierdzenie to padło zarówno od przedstawicieli przedsiębiorstw, prezentujących firmowe mięsne wyroby, jak i od degustujących.
- Gmina Radomyśl Wielkim była, jest i będzie regionem o najwspanialszych wyrobach wędliniarskich. To jedyne miejsce w Polsce, w którym skoncentrowane są tak liczne małe i średnie przedsiębiorstwa przetwórstwa mięsnego – podkreślił Józef Rybiński, Burmistrz Radomyśla Wielkiego. - Dziś często mówi się, że to co zachodnie to piękne, a o naszym rodzimym dorobku zapominamy. Dlatego chcemy promować polską tradycję, odziedziczoną po dziadkach i ojcach, bo nie opakowanie się liczy, a zawartość produktu – dodał i dziękował wszystkim uczestnikom festynu za przybycie.
W tym roku w wędliniarskiej imprezie wzięło udział 12 zakładów mięsnych, które rywalizowały o tytuł najlepszego lokalnego produktu oraz „Przysmaku Ziemi Podkarpackiej”. Ich stoiska uginały się od wyjątkowo smacznych, swojskich wyrobów. – U nas można spróbować kiełbaskę, szynkę, baleron, polędwicę, pasztet, a także dobrze przyprawiony krupniok z grilla – zapraszał do degustacji Andrzej Dudek z Radomyśla Wielkiego. Podkreślił też, że najlepsze wyroby tworzy się tradycyjnymi technikami. - Najsmaczniejsza kiełbasa wiejska, wychodzi ze świeżego mięsa, prosto z uboju. Trzeba też pamiętać o odpowiednim wędzeniu, do którego najlepiej służy drzewo olszowe – prezentował sprawdzone receptury.
Dobre wyroby powstają tylko z dobrego surowca
Na jakość wyrobów przede wszystkim wpływa jakość surowca. Doskonale o tym wie Krystyna Świątek z Podleszan, która swoje przedsiębiorstwo prowadzi już od 22 lat. - Dobry produkt można uzyskać tylko z dobrego żywca, hodowanego ekologicznie. Stawiamy na świeżość i jakość, dlatego kupujemy surowiec, pochodzący od regionalnych rolników, bo to zawsze jest atrakcyjny towar, w przeciwieństwie do sprowadzanego z zagranicy – wyjaśniała.
Przepisy i receptury
Kuszące swym wyglądem oraz zapachem wędliny znajdowały się na stoisku Andrzeja Kurka z Dulczy Wielkiej. - Specjalizujemy się głównie w produkcji wędlin wiejskich, które wykonujemy według tradycyjnych receptur. Do konserwowania naszych produktów używamy głównie soli i czosnku, a aromat szynki uzyskujemy poprzez odpowiednie doprawianie i wędzenie – wyjaśniał. Wspominał również jak kilkadziesiąt lat temu wyglądał ubój świni. – Dawniej każda część zwierzęcia była cenna i wykorzystywana. Nie zmarnowało się nawet sadło, czy słonina, które służyły do „omasty” – mówił.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się wyroby zakładu Haliny Kozik z Podleszan. Degustującym szczególnie posmakował tort mięsny. – Składa się on z kilku warstw różnego mięsa, m.in. kiełbasianego. Nadziewamy go polędwiczkami i pieczarkami oraz mocno doprawiamy. Dodajemy też kminku i papryczki, a następnie pieczemy. Torcik nie tylko pięknie wygląda, ale i pysznie smakuje – zapewniała pani Halina. Jury konkursu na Przysmak Ziemi Podkarpackiej potwierdziło wyjątkowość tego produktu, który wraz z czterema innymi wygrał kulinarną rywalizację.
Jury doceniło
Prestiżowe puchary oraz tytuł Przysmak Ziemi Podkarpackiej trafiły również do Masarni Zbigniewa Giża z Żarówki za „Polędwicę z Pieca” oraz do Zakładu Mięsnego „Jasiołka z Dukli” za „Słoninę Surowo Dojrzewającą”. Kolejne wyróżnienie otrzymało Przetwórstwo Mięsne Wyrób Kiełbas i Podrobów Andrzej Dudek z Radomyśla Wielkiego za „Pasztet Pieczony” oraz Zakład Mięsny Herman z Hermanowej za „Szynkę Pieczoną z Kością.
Atrakcji co niemiara
Podczas imprezy nie tylko można było dobrze i smacznie zjeść, ale także posłuchać ludowej muzyki w wykonaniu Kapeli „Radomyślanie”. Tradycyjnie uczestnicy zabawy mieli okazję zobaczyć i spróbować pieczonego świniaka. Dużą dawkę dobrego humoru dla publiczności przygotował Grzegorz Stasiak podczas biesiady kabaretowo – muzycznej „Świniobicie u Stasiaka”. Na scenie wystąpiły także lokalne zespoły artystyczne, a o wieczorną zabawę taneczną doskonale zadbał zespół „Silence”.
Przysmak Ziemi Podkarpackiej "Słonina Surowo Dojrzewająca"Radomyśl Wielki podczas Podkarpackiego Dnia Wędliniarza promował regionalne, tradycyjne wyroby mięsne. - To z pewnością była udana impreza – mówili uczestnicy tegorocznego Podkarpackiego Dnia Wędliniarza w Radomyślu Wielkim. Stwierdzenie to padło zarówno od przedstawicieli przedsiębiorstw, prezentujących firmowe mięsne wyroby, jak i od degustujących.
- Gmina Radomyśl Wielkim była, jest i będzie regionem o najwspanialszych wyrobach wędliniarskich. To jedyne miejsce w Polsce, w którym skoncentrowane są tak liczne małe i średnie przedsiębiorstwa przetwórstwa mięsnego – podkreślił Józef Rybiński, Burmistrz Radomyśla Wielkiego. - Dziś często mówi się, że to co zachodnie to piękne, a o naszym rodzimym dorobku zapominamy. Dlatego chcemy promować polską tradycję, odziedziczoną po dziadkach i ojcach, bo nie opakowanie się liczy, a zawartość produktu – dodał i dziękował wszystkim uczestnikom festynu za przybycie.
W tym roku w wędliniarskiej imprezie wzięło udział 12 zakładów mięsnych, które rywalizowały o tytuł najlepszego lokalnego produktu oraz „Przysmaku Ziemi Podkarpackiej”. Ich stoiska uginały się od wyjątkowo smacznych, swojskich wyrobów. – U nas można spróbować kiełbaskę, szynkę, baleron, polędwicę, pasztet, a także dobrze przyprawiony krupniok z grilla – zapraszał do degustacji Andrzej Dudek z Radomyśla Wielkiego. Podkreślił też, że najlepsze wyroby tworzy się tradycyjnymi technikami. - Najsmaczniejsza kiełbasa wiejska, wychodzi ze świeżego mięsa, prosto z uboju. Trzeba też pamiętać o odpowiednim wędzeniu, do którego najlepiej służy drzewo olszowe – prezentował sprawdzone receptury. 
Dobre wyroby powstają tylko z dobrego surowca
Na jakość wyrobów przede wszystkim wpływa jakość surowca. Doskonale o tym wie Krystyna Świątek z Podleszan, która swoje przedsiębiorstwo prowadzi już od 22 lat. - Dobry produkt można uzyskać tylko z dobrego żywca, hodowanego ekologicznie. Stawiamy na świeżość i jakość, dlatego kupujemy surowiec, pochodzący od regionalnych rolników, bo to zawsze jest atrakcyjny towar, w przeciwieństwie do sprowadzanego z zagranicy – wyjaśniała. 
Przepisy i receptury
Kuszące swym wyglądem oraz zapachem wędliny znajdowały się na stoisku Andrzeja Kurka z Dulczy Wielkiej. - Specjalizujemy się głównie w produkcji wędlin wiejskich, które wykonujemy według tradycyjnych receptur. Do konserwowania naszych produktów używamy głównie soli i czosnku, a aromat szynki uzyskujemy poprzez odpowiednie doprawianie i wędzenie – wyjaśniał. Wspominał również jak kilkadziesiąt lat temu wyglądał ubój świni. – Dawniej każda część zwierzęcia była cenna i wykorzystywana. Nie zmarnowało się nawet sadło, czy słonina, które służyły do „omasty” – mówił.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się wyroby zakładu Haliny Kozik z Podleszan. Degustującym szczególnie posmakował tort mięsny. – Składa się on z kilku warstw różnego mięsa, m.in. kiełbasianego. Nadziewamy go polędwiczkami i pieczarkami oraz mocno doprawiamy. Dodajemy też kminku i papryczki, a następnie pieczemy. Torcik nie tylko pięknie wygląda, ale i pysznie smakuje – zapewniała pani Halina. Jury konkursu na Przysmak Ziemi Podkarpackiej potwierdziło wyjątkowość tego produktu, który wraz z czterema innymi wygrał kulinarną rywalizację.
 
Prestiżowe puchary oraz tytuł Przysmak Ziemi Podkarpackiej trafiły również do Masarni Zbigniewa Giża z Żarówki za „Polędwicę z Pieca” oraz do Zakładu Mięsnego „Jasiołka z Dukli” za „Słoninę Surowo Dojrzewającą”. Kolejne wyróżnienie otrzymało Przetwórstwo Mięsne Wyrób Kiełbas i Podrobów Andrzej Dudek z Radomyśla Wielkiego za „Pasztet Pieczony” oraz Zakład Mięsny Herman z Hermanowej za „Szynkę Pieczoną z Kością.
 
Podczas imprezy nie tylko można było dobrze i smacznie zjeść, ale także posłuchać ludowej muzyki w wykonaniu Kapeli „Radomyślanie”. Tradycyjnie uczestnicy zabawy mieli okazję zobaczyć i spróbować pieczonego świniaka. Dużą dawkę dobrego humoru dla publiczności przygotował Grzegorz Stasiak podczas biesiady kabaretowo – muzycznej „Świniobicie u Stasiaka”. Na scenie wystąpiły także lokalne zespoły artystyczne, a o wieczorną zabawę taneczną doskonale zadbał zespół „Silence”. 
Żródło:  http://www.hej.mielec.pl
"JK" Sp. z.o.o.
Copyright © 2011. Wszelkie prawa do grafiki są własnością ich autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie jest zabronione.
Redaktor strony: Kamil Krowicki